ORLA PERĆ

3 dni w Tatrach Wysokich.

Ruszyliśmy na Orlą Perć. 1-4 września. 😉

Kilka faktów 🙂

  • Orla Perć – to najtrudniejszy, znakowany szlak w Tatrach Wysokich. Jest on poprowadzony granią, ale w wielu miejscach z powodu ukształtowania terenu, oddala się od niej, omijając szczyty i turnie.
  • Szlak jest oznaczony kolorem czerwonym – jest to tzw. szlak główny.
  • Na szlaku występuje bardzo duża ekspozycja, na szczęście występują ułatwienia min.: w postaci łańcuchów, drabinek itd.
  • Szlak posiada 2 odcinki: zamknięty i otwarty.
  1. Otwarty odcinek rozpoczyna się od przełęczy Zawrat, wiodąc przez Mały Kozi Wierch – Żydowski Żleb – Zmarzłe Czuby – Zmarzłą Przełęcz – Zamarłą Turnię – Kozią Przełęcz – Kozie Czuby – Wyżnią Kozią Przełęcz – Kozi Wierch – Przełączkę nad Buczynową Dolinką – Żleb Kulczyńskiego – Czarne Ściany – Zadni Granat – Pośrednią Sieczkową Przełączkę- Pośredni Granat – Skrajną Sieczkową Przełączkę – Skrajny Granat – Granacką Przełęcz – Wielką Orlą Turniczkę – Orlą Przełączkę Niżnią – Orlą Basztę – Pościel Jasińskiego – Buczynowe Czuby – Przełęcz Nowickiego – Wielką Buczynową Turnię – Małą Buczynową Turnię – Ptak – Kopę pod Krzyżnem – aż do Przełęczy Krzyżne.
  2. Zamknięty (od 1932 r.) odcinek biegnie od Przełęczy Krzyżne, grzbietem Wołoszyna na Polanę pod Wołoszynem. Jest tam obecnie ścisły rezerwat przyrody.
  • Długość szlaku Orlej Perci wynosi 3,82 km. (odcinek Przełęcz Zawrat -Przełęcz Krzyżne).
  •  Na odcinku Zawrat – Kozi Wierch obowiązuje ruch jednokierunkowy. Odcinek ten można pokonywać tylko i wyłącznie od Zawratu w stronę Koziego Wierchu.
  •  Szlak przeznaczony głównie dla turystów już doświadczonych, umiejących sobie radzić w terenie skalnym i niewrażliwych na przepaście.
  • Całą Orlą Perć da się latem pokonać w jeden dzień. Trasa jest jednak dosyć długa (około 10 godzin) i męcząca – zwłaszcza podejścia i zejścia, do i z głównego, czerwonego szlaku. W całości Orlą Perć warto „robić” przy pewnej dobrej pogodzie.
  • Kilka sposobów na zdobycie. W skrócie:
  1. wyruszamy z Kuźnic bardzo wcześnie rano do Schroniska Murowaniec – stąd przez Świnicę na Przełęcz Zawrat i rozpoczynamy szlak. Potem z Krzyżnego schodzimy z powrotem do Murowańca i Kuźnic, albo przechodzimy na drugą stronę do Schroniska Pięciu Stawów i przez Dolinę Roztoki dostajemy się do Palenicy Białczańskiej, a stąd już busikiem dostajemy się np. do Kuźnic.
  2. ułatwiamy sobie drogę korzystając z kolejki na Kasprowy Wierch i dalej przez Świnicę przechodzimy do Orlej Perci.  Potem z Krzyżnego powrót jak powyżej.
  3. śpimy w schronisku Murowaniec i  zaoszczędzamy czas na dojście z Zakopanego.
  4. śpimy w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
  • Kilka wariantów dojścia znajdziemy na stonie Krzysztofa Rybińskiego
  • Przebieg Orlej Perci – również na stronie wyżej wymienionego autora, oraz na stronach podanych poniżej.
  • Wyposażenie i ubiór: dostosowane do aktualnie panujących warunków pogodowych. Na pewno należy zabrać:
  1. rękawice (np. takie jak na siłownię – skórzane, bez palców, bądź inne, które nie będą się ślizgać na łańcuchach, drabinkach itd),
  2. dobre, wysokie obuwie, z podeszwą która się nie ślizga na skałach,
  3. dostateczną ilość płynów i jedzenia (wg. indywidualnego zapotrzebowania i warunków panujących),
  4. mapę,
  5. kask ochronny na głowę (nie jest wymagany, ale naszym zdaniem warto go mieć na głowie, zwłaszcza jeśli trwa sezon turystyczny),
  6. cieplejszą bluzę do plecaka,
  •  Warto wcześniej wiedzieć:
  1. kije trekingowe przydadzą się tylko na dojściu do szlaku. Podczas pokonywania Orlej Perci na pewno z nich nie skorzystamy. Jeśli chcemy je ze sobą zabrać warto pomyśleć o możliwości przymocowania do plecaka (podczas wędrówki po łańcuchach,drabinkach itd.) aby nie zajmowały rąk.
  2. całość da się pokonać z dużym, ciężkim plecakiem, jednak dodatkowe obciążenie zwiększa niebezpieczeństwo. Jeśli ktoś planuje zdobycie Orlej Perci w ciągu jednego dnia, warto pomyśleć o pozostawieniu części sprzętu w schronisku i zabraniu tylko najpotrzebniejszych rzeczy, zwłaszcza jeśli udajemy się na ten szlak w sezonie turystycznym.
  3. w Schronisku Murowaniec nie ma możliwości noclegu w warunkach zastępczych – „na podłodze”, do odwołania! info. Schronisko codziennie od godz. 10:00 dysponuje 40 wolnymi miejscami w pokojach.
  • Ciekawe linki
    1. tpn.pl – strona internetowa Tatrzańskiego Parku Narodowego. Znajdziemy tutaj min.: aktualne ceny wstępu do parku, informacje o aktualnych warunkach pogodowych.
    2. topr.pl  – strona internetowa Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Znajdziemy tutaj również min.: informacje o warunkach panujących w górach.
    3. ceper.pl– strona przedstawia ceperski przewodnik po Tatrach. Znajdziemy tutaj min.: opisy szlaków.
    4. prywatna strona internetowa  tatromaniaka.pl
    5. prywatna strona internetowa tatry.tusystyka-górska.pl
    6. prywatna strona internetowa orlaperc.cba.pl
    7. strona internetowa Tygodnika Podhalańskiego
ZAPRASZAMY DO GALERII ORAZ KRÓTKIEGO OPISU PONIŻEJ.

Dzień pierwszy

1 wrzesień 6:00 piękna pogoda – ani za ciepło, ani za zimno – wyjeżdżamy.

Hasłem przewodnim miało być „Wolność w Tatrach po sezonie”. Niestety bardzo się pomyliliśmy. Liczyliśmy, że wraz z rozpoczęciem roku szkolnego i zakończeniem wakacji, niewielu, a przynajmniej zdecydowanie mniej, turystów będzie na szlaku w górach. No może studenci… to co zastaliśmy lekko nas przeraziło. Jednak zaplanowaliśmy, przyjechaliśmy – więc idziemy w górę!

To miał być wyjazd niskobudżetowy. Jechaliśmy drogami krajowymi, nie autostradą, żeby uniknąć opłat. W Zakopanem niestety wszystko nadrobiliśmy. Samochód  zmuszeni byliśmy zostawić w Kuźnicach na prywatnym, strzeżonym parkingu…całkowity koszt od piątku do niedzieli to 60zł. Na wjeździe pisało całość 12 zł, ale chyba nie nasza całość. ;/ Do dnia dzisiejszego nie wiemy jak miejscowy Baca tę kwotę uzyskał?.  Zależało nam na czasie, więc nie wdawaliśmy się z nim w dyskusje. Poza tym nie było w czym wybierać – bowiem miejsc na parkingach za wiele już nie było (a przecież miało być po sezonie?). Plan zakładał wyjście z Kuźnic, dojście do Schroniska Murowaniec – tam nocleg i atak szlaku z samego rana, dodatkowo zaliczając inne szczyty prowadzące do Orlej Perci.

Około godziny 11:00 wyruszyliśmy. Po przedarciu się przez tłum turystów oczekujących na kolejkę na Kasprowy Wierch, skierowaliśmy się na szlak prowadzący do schroniska Murowaniec. Po drodze czekała nas oczywiście kolejna opłata: wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Niestety jak widać z przedstawionego cennika, nie można było zakupić biletu trzydniowego, nie pozostawało nic innego jak tylko zakupienie 7 dniowego.

Od 1 stycznia 2011 r. obowiązują następujące stawki:

  • bilet normalny 4 zł
  • bilet ulgowy 2 zł
  • bilet 7-dniowy normalny 20 zł
  • bilet 7-dniowy ulgowy 10 zł
  • bilet grupowy normalny (grupa do 10 osób) 36 zł
  • bilet grupowy ulgowy (grupa do 10 osób) 18 zł

Do schroniska dotarliśmy po niecałych dwóch godzinach. 🙂 Na szlaku na szczęście nie było zbyt wielu osób, więc szło się dosyć przyjemnie. Śpieszyliśmy się, bowiem nie mieliśmy zarezerwowanego noclegu w schronisku. Jak się dowiedzieliśmy dzwoniąc do schroniska, rezerwacje są robione nawet z rocznym wyprzedzeniem. Jako, że w Murowańcu nie wolno spać na tzw. „podłodze”, chcieliśmy skorzystać codziennej puli 40 wolnych miejsc noclegowych w pokojach. Pani w recepcji poinformowała nas, że pula tych 40 miejsc jest dostępna codziennie dla każdego turysty od godziny 10:00 – obowiązuje zasada „kto pierwszy ten lepszy”! Już na miejscu po wykupieniu jednego noclegu z puli, ani po przespanej nocy, nie ma możliwości nadpłaty za kolejną noc. Trzeba się stawić ponownie o 10:00 w recepcji dnia następnego, lub liczyć na szczęście i wolne miejsca w późniejszych godzinach, jeśli się nie chce rano czekać. Zostawiliśmy rzeczy w pokoju, a ponieważ było stosunkowo wcześnie i nie chcieliśmy bezczynnie siedzieć udaliśmy się na Kościelec. W drodze powrotnej zdecydowaliśmy, że zmieniamy plan, nie czekamy do 10:00 dnia następnego, ale wychodzimy wcześnie rano na szlak i przenosimy się do Schroniska Pięciu Stawów. Tym samym byliśmy zmuszeni rozłożyć wędrówkę szlakiem Orlej Perci na dwa dni.

Cennik Schroniska Murowaniec dostępny na stronie schroniska. My w pokoju 12 osobowym płaciliśmy za osobę 32zł (2011r), bez pościeli bowiem mieliśmy swoje śpiwory.

Dzień drugi

Pobudka około 7:00 rano, szybkie śniadanie i na szlak. Trasa: Murowaniec – Świnica – Przełęcz Zawrat –  Mały Kozi Wierch – Żydowski Żleb – Zmarzłe Czuby – Zmarzła Przełęcz – Zamarła Turnia – Kozia Przełęcz (niestety ze względu na kolejki przy podejściach, zdecydowaliśmy że schodzimy) – Schronisko Pięciu Stawów.  Po godzinie 12:00 idąc z ciężkimi, dużymi plecakami, bardzo leniwym tempem siedzieliśmy już w schronisku. Oczywiście w pokojach miejsc noclegowych nie było, ludzi masa, w grę wchodziła jedynie „gleba”. Postanowiliśmy się nie oddalać, kręcić w pobliżu schroniska pilnując i czekając na możliwość zajęcia miejsc noclegowych. „Wojna o podłogę”. Spaliśmy jak sardynki w puszcze – człowiek obok człowieka – maksymalne upakowanie (było zabawnie). Ci którzy już się nie zmieścili spali na dworze i to chyba było najlepsze rozwiązanie. Koszt noclegu: 21,50 zł z kocem bądź karimatą (zależy na co się „załapiemy”). Więcej informacji na stronie schroniska.

             

Dzień trzeci

Pobudka około 7:00. Szybkie przepakowanie, odciążenie plecaków (część rzeczy zostawiliśmy w schronisku), następnie śniadanko na łonie natury i w drogę. 😉 Wróciliśmy na Kozią Przełęcz (miejsce naszego wczorajszego wycofania) i stąd rozpoczęliśmy wędrówkę. Na szczęście nikogo jeszcze nie było na szlaku, szło się bardzo dobrze. Oczywiście w miarę upływu czasu ilość turystów narastała.

       

Nasza trasa tego dnia: Kozia Przełęcz – Kozie Czuby – Wyżnia Kozia Przełęcz – Kozi Wierch – Przełączka nad Buczynową Dolinką – Żleb Kulczyńskiego – Czarne Ściany – Zadni Granat – Pośrednia Sieczkowa Przełączka- Pośredni Granat – Skrajna Sieczkowa Przełączka – Skrajny Granat – Granacka Przełęcz – Wielka Orla Turniczkęa- Orla Przełączka Niżnia – Orla Baszta – Pościel Jasińskiego – Buczynowe Czuby – Przełęcz Nowickiego – Wielka Buczynowa Turnia – Mała Buczynowa Turnia – Ptak – Kopa pod Krzyżnem – aż do Przełęczy Krzyżne. Zakończyliśmy tym samym Orlą Perć. 😉

Po godzinie 14:00, idąc umiarkowanym tempem, byliśmy już w schronisku. Okazało się, że turystów jest jeszcze więcej (zaczął się weekend) mimo to Schronisko Pięciu Stawów przyjmowało każdego. Na dworze spało jeszcze więcej osób: na tarasie, w kosówkach itp., podobnie jak w środku schroniska: na stołach,parapetach, siedząco na schodach, w toaletach itd. – krótko mówiąc wszędzie gdzie można było. Mimo takiego tłoku atmosfera była szalenie sympatyczna. Poznaliśmy wiele pozytywnych osób – jednym słowem warto było!


Czwarty dzień  

Ostatni dzień należał do leniwych. Przeszliśmy przez Szpiglasową Przełęcz do Morskiego Oka i później, niestety już asfaltem (ludzi było mnóstwo – czuliśmy się jak u  Hitchcock’a) zeszliśmy do Palenicy Białczańskiej, a później busikiem (koszt 10zł/os.) dojechaliśmy do Kuźnic.

W sumie gdyby nie problemy z noclegiem w Murowańcu (brak pewności, że znajdzie się dla nas łóżko) spokojnie dalibyśmy radę pokonać Orlą Perć w jeden dzień. Przy w miarę dobrej kondycji całość zajmuje (jeśli wychodzi się z Murowańca lub Pięciu Stawów Polskich lub też wjeżdża kolejką na Kasprowy Wierch) około 10-12h umiarkowanym tempem, w sezonie letnim. Należy jednak wyjść w okolicach godziny 6:00. Najdłuższymi odcinkami są podejścia i zejścia, do i ze szlaku. Jeśli ktoś wybiera się z Kuźnic i chce pokonać cały szlak Orlej Perci w jeden dzień, w sezonie letnim, myślę, że powinien wyjść z Kuźnic około godziny 4:00 i mieć bardzo dobrą lub dobrą kondycję fizyczną. Należy wziąć pod uwagę również innych turystów znajdujących się na szlaku, którzy opóźniają tempo marszu oraz warunki pogodowe.